[Rozmiar: 2922 bajtów]
PucharMMP

puchar

Podsumowanie VI Młodzieżowych Mistrzostw Polski zaczerpnięte z strony: http://www.podlaskizpn.org/
VI Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w futsalu przeszły do historii. Były historyczne pod kilkoma względami: pierwszy raz mistrzowska impreza w futsalu odbyła się poza południową Polską, po raz pierwszy startowało w niej aż 19 ekip (byłoby ich 20 gdyby nie absencja PTK Jelenia Góra), pierwszy raz rywalizacja toczyła się aż 3 dni, a do wyłonienia mistrza kraju trzeba było rozegrania aż 7 spotkań.
Mistrzowski turniej w Suwałkach przyniósł sporo niespodzianek. Największą był mistrzowski tytuł dla ekipy Baustalu Kraków (z powodów regulaminowych zespół startował jako Baustal - Strzelec Gorzyczki). Przed turniejem mało kto stawiał akurat na ten krakowski team - pierwszeństwo pod Wawelem przyznawano drużynie obrońcy tytułu - zespołowi Kupczyka Kraków. Wśród kandydatów do złota wymieniane były też drużyny Cleareksu Chorzów, Radanu Gliwice i Rekordu Bielsko Biała. Sporo namieszać miał też zespół Pogoni Szczecin. Tymczasem już pierwsze mecze pokazały, że suwalski turniej mocno zamieszał tradycyjną futsalową klasyfikacją. Porażka chorzowskiego Cleareksu z późniejszym mistrzem wprawdzie zaskoczeniem nie była, ale... jej rozmiary - już tak. Pogrom 1:10 sprawił, że chorzowianie już w fazie grupowej pożegnali się z turniejem. O tym jak wielki był to dla nich szok świadczyły słowa jednego z piłkarzy chorzowskiej ekipy, który patrzył w osłupieniu na tablicę wyników i powtarzał jak mantrę słowa: - Ja w to nie wierzę. To niemożliwe... Nie wierzę.
Faza grupowa okazała się barierą nie do przekroczenia dla dwóch podlaskich ekip. MOKS Słoneczny Stok zaczął efektownie - w piątek dwukrotnie wygrywał. Podopieczni trenera Konrada Lewończuka nie mieli w swoim składzie znanych (nawet w lokalnych rozmiarach) graczy, niewielu z nich występowało w zespołach na boisku. Nadrabiali za to ogromną ambicją i zaangażowaniem. Gdyby w decydujących sobotnich meczach lepiej radzili sobie z nerwami i tremą zagraliby w ćwierćfinałach. Niestety - w meczu z Radanem Gliwice przespali początek i przegrywali już 1:5. Wprawdzie potem powstali z kolan i doprowadzili do stanu 4:5, ale zabrakło czasu na wyrównanie. W ostatnim meczu grupowym - z Akademią Słowa Poznań wystarczał im remis. "Słoneczni" cały mecz przeważali, marnowali seryjnie sytuacje i przegrali 2:4 żegnając się z turniejem. Mimo wszystko debiut wypadł obiecująco - w następnych mistrzostwach i rozgrywkach Pucharu Polski mogą zawędrować zaskakująco daleko. Druga z podlaskich drużyn - DTS Helios Białystok - na początek przegrał po zaciętej walce 2:3 z Cleareksem. Potem białostoczanie ograli Polonię Szczecin, ale w sobotę przegrali wyraźnie z Teamem Mikołów. W decydującym meczu o awansie z grupy prowadzili 2:0 z późniejszym mistrzem - Baustalem Kraków. 16 i 17-latkom zabrakło jednak sił w walce ze starszymi o kilka lat rywalami i przegrali ostatecznie 2:3.
Mistrzostwa stały na niezłym poziomie organizacyjnym. Mnóstwo pracy włożonej przez pracowników suwalskiego OSiR na czele z Krzysztofem Ołowniukiem oraz szefa białostockiego Heliosa Leszka Łuckiewicza przyniosły efekty. Szkoda tylko, że zabrakło wyobraźni działaczom z futsalowej centrali, którzy ułożyli terminarz gier nie uwzględniając skromnego faktu, że 2x12 minut efektywnego czasu gdy w żadnym przypadku nie zmieści się w 45 minutach. I w efekcie w piątek ostatnie spotkanie zakończyło się o godz. 0:45, co będzie rekordem jeszcze długo nie do pobicia. Od godziny 23 zmęczone podróżą drużyny i sędziowie zmagali się bardziej ze sobą niż z rywalami i widowiska do złudzenia tylko przypominały futsal. Wcześniejsze sugestie komitetu organizacyjnego autorzy "genialnego" terminarza zbywali pogardliwym milczeniem. W efekcie od samego początku aż do końca turnieju towarzyszyły mu rosnące lawinowo poślizgi czasowe i spóźnienia, które kompletnie dezorganizowały imprezę. Odrębnym tematem była nieobecność trenerów kadry, którzy w tym czasie zaplanowali zgrupowanie reprezentacji. W efekcie nasi szkoleniowcy nie obejrzeli żadnego z walczących młodzieżowców w trakcie rywalizacji o mistrzowski tytuł. I mają czego żałować, bo kilku graczy zaprezentowało poziom wart zapamiętania. Nazwiska Mateusza Pawlaka (Radan Gliwice - najskuteczniejszy zawodnik mistrzostw z 8 bramkami), Pawła Budniaka (Rekord Bielsko Biała - najlepszy zawodnik turnieju) czy też Jana Zachariasza (Baustal Kraków - najlepszy bramkarz) na pewno pojawią się nieraz w notesach trenerów kadry, a w młodzieżowej reprezentacji powinni zjawić się już teraz... Innym cieniem imprezy było niewielkie zainteresowanie suwalskich kibiców. Wprawdzie po tych mistrzostwach powinna w Suwałkach powstać drużyna futsalu a kilkudziesięciu pasjonatów chyba zmieni zasady rozgrywania halowej piłki nożnej na futsal, ale... mecze na trybunach oglądali głównie zawodnicy, którym towarzyszyło kilkunastu (kilkudziesięciu na finale) fanów. Suwalska hala wypełniła się tylko raz - gdy mistrzostwa się już zakończyły a do rywalizacji przystąpiły gwiazdy dużego boiska zaproszone przez reprezentacyjnego bramkarza Wojciecha Kowalewskiego ze Spartaka Moskwa.
Suwalskie mistrzostwa mocno przewartościowały czołówkę krajowych młodzieżowych potentatów. Oprócz wspominanej już drużyny Clearex Chorzów, który upokarzająco odpadł już w fazie grupowej szybko z turniejem pożegnał się też zespół TPH Polkowice, który zgłaszał aspiracje do miejsca w czołowej ósemce mistrzostw. Nieoczekiwaną furorę zrobiła za to ekipa Team Mikołów - jedna z najbardziej zdyscyplinowanych taktycznie drużyn tych mistrzostw. Zespół z Mikołowa wygrał bardzo mocną grupę D, ale w ćwierćfinale nie sprostał Rekordowi Bielsko Biała. Ten ostatni zespół imponował znakomitym przygotowaniem fizycznym i żelaznymi nerwami, co udowodnił w finałowym meczu. Nieoczekiwanie wcześnie z mistrzostwami pożegnał się obrońca tytułu - Kupczyk Kraków. W ćwierćfinale w bratobójczym boju wyraźnie i zasłużenie przegrał z Baustalem i już w sobotę wieczorem pakował walizki i opuścił Suwałki. Rewelacją mistrzostw był natomiast Energy Ostrowiec. Osłabiony brakiem kilku podstawowych graczy, którzy wybrali występy w halowych turniejach z KSZO Ostrowiec, "diabelska" drużyna wygrała rywalizację w swojej grupie. Potem dość szczęśliwie odprawiła poznańską Akademię Słowa. W półfinale długo toczyła wyrównany bój z Baustalem, by nieznacznie przegrać. W meczu o 3. miejsce Energy - mimo początkowego prowadzenia - nie dało rady Radanowi Gliwice, który po ćwierćfinałach uznano za faworyta.
- Nie liczyłem, że tak daleko dojdziemy. Wzięliśmy tylko kasety video na mecze grupowe i ewentualny ćwierćfinał. Od półfinału nie było na czym kręcić naszej gry - mówił trener ostrowieckiej drużyny Rafał Barański. Wielkim przegranym finałów był gliwicki Radan, który prezentował się jako najbardziej kompletny zespół futsalowy tego turnieju. Niestety gliwiczanom brakowało szczęścia i skuteczności i musieli kontentować się "tylko" brązowym medalem. Grali najbardziej dojrzały taktycznie i technicznie futsal, ale na nieszczęście dla nich para Baustal i Rekord okazały się drużynami turniejowymi, które z meczu na mecz grały coraz lepiej. Finałowe spotkanie okazało się godnym zwieńczeniem mistrzostw. Będący na fali Baustal, który od ćwierćfinałów grał jak z nut oraz Rekord stworzyli doskonałe, pełne emocji widowisko. O medalach zadecydowały dopiero rzuty karne. Jedynym, którzy przestrzelił był kapitan bielszczan Łukasz Mentel i to właśnie jego "pudło" zadecydowało o mistrzowskim tytule dla Baustalu.

Zawodnicy którzy wywalczyli tytuł mistrza dla MKF-u:
trenerzy: I - Konrad Cebula, II - Artur Gromala
bramkarze: Jan Zachariasz, Wojciech Malarz
zawodnicy z pola: : Jarosław Kurpiel, Mariusz Gnyla, Kamil Karcz, Artur Ślęzak, Marcin Kajca, Jan Bogucki, Michał Guja, Łukasz Nowak, Rafał Gudz, Tomasz Leśniak,
kierownik: Stanisław Leśniak

Droga do złota:
- Mecze grupowe:
Clearex Chorzów - Strzelec Baustal Gorzyczki 1:10 (0:5)
Bramki: Rakowski - sam., Kurpiel, Grucz, Gnyla 2, Guja 2, Bogucki, Nowak, Kajla
Żółte kartki: Karcz(Strzelec)
Sędziowali: Lewończuk Konrad, Sarosiek Przemysław
Strzelec Baustal Gorzyczki - Team Mikołów 2:5 (1:0)
Bramki:Bogucki, Gnyla - Szczepankiewicz, Paździorny, Mach 2, Kruk
Sędziowali: Sarosiek Przemysław, Lewończuk Konrad
Strzelec Baustal Gorzyczki - MKS Polonia Szczecin 2:1 (2:1)
Bramki: Nowak, Gudz - Wiśniewski
Żółte kartki: Lipiec(Polonia), Gnyla(Strzelec)
Sędziowali: Frankowski Bartosz, Lewończuk Konrad
Strzelec Baustal Gorzyczki - DTS Helios Białystok 3:2 (0:2)
Ślęzak, Nowak, Gudz - Grzybowski 2
Żółte kartki: Domalewski(Helios)
Sędziowali: Lewończuk Konrad, Frankowski Bartosz

- Ćwierćfinał:
Kupczyk Kraków - Strzelec Baustal Gorzyczki 2:6 (1:2)
Janusz Daniel 2 - Jan Bogucki 2, Łukasz Nowak 2, Kamil Karcz, Marcin Kajca.
Żółte kartki: Janusz Daniel (Kupczyk).
Sędziowali: Rafał Przytuła, Tomasz Strąk.
Kupczyk:Machlowski, Kulik - Para, Wajda, Czech, Rusin, Janusz, Zawiła, Ławrowski, Kobylski, Tomasik, Baliga.
Baustal: Zachariasz, Malarz - Kajca, Nowak, Kurpiel, Bogucki, Gnyla, Gudz, Guja, Leśniak, Ślęzak, Karcz.

- Półfinał:
Strzelec Baustal Gorzyczki - Energy Ostrowiec 2:1 (2:1)
Łukasz Nowak, Jan Bogucki - Szczepan Dziewięcki.
Żółte kartki: Jan Bogucki.
Sędziowali: Rafał Przytuła, Bartosz Frankowski.
Baustal: Zachariasz, Malarz - Kajca, Nowak, Kurpiel, Bogucki, Gnyla, Gudz, Guja, Leśniak, Ślęzak, Karcz.
Energy: Mazurek - Kargul, Dziewięcki, Świć, Ćwik, A. Dębicki, S. Dębicki, Dryka, Kamiński, Kostrzewa, Sado, Dobrowolski.

- Finał:
Rekord Bielsko Biała - Strzelec Baustal Gorzyczki 3:3 (1:1) - karne 3:5
Bramki:Jarosław Piwkowski, Tomasz Maga, Paweł Budniak - Jan Bogucki, Łukasz Nowak, Marcin Kajca.
Żółte kartki: Jarosław Piwkowski (Rekord), Łukasz Nowak (Baustal).
Sędziowali: Rafał Przytuła, Tomasz Frąk.
Baustal: Zachariasz, Malarz - Kajca, Nowak, Kurpiel, Bogucki, Gnyla, Gudz, Guja, Leśniak, Ślęzak, Karcz.
Rekord: Rozmus, Carbol - Piwkowski, Zięba, Maga, Maciejewski, Budniak, Profic, Szlagor, Mentel, Czacki, Hola.

Wyróżnienia indywidualne:
Najlepszy bramkarz mistrzostw - Jan Zachariasz


Copyright © 2007 MKF 99 Grajów