[Rozmiar: 2922 bajtów]
Emocje w spotkaniu z azetesiakami
azs

Spotkanie z AZS UP Wrocław było drugim z kolei spotkaniem wyjazdowym naszej drużyny. Podobnie jak zeszłoroczna wyprawa w ramach 1/16 Halowego Pucharu Polski do Wrocławia, również ta niedzielna dostarczyła wielu emocji. Po spotkaniu, w którym licznie zgromadzona widownia na Hali Sportowej Uniwersytetu Przyrodniczego zobaczyła wszystko - kartki, rzuty karne a przede wszystkim bramki nasza drużyna uległa akademikom 5:4 (2:2).

Gospodarze po słabej pierwszej części sezonu w przerwie zimowej mocno popracowali nad tym, aby zmienić taki stan rzeczy. Do drużyny dołączyło kilku zawodników, którzy z powodzeniem wkomponowali się w zespół. Po kilku dogodnych okazjach w pierwszych minutach spotkania, jako pierwsi prowadzenie objęli gospodarze po rozegraniu schematu przy wprowadzaniu piłki do gry z linii bocznej. Na podwyższenie prowadzenia mieli kilka szans, gdy po szybkich wyjściach w kontratakach starali się umieścić piłkę w naszej bramce, lecz na przeszkodzie stawał dobrze dysponowany Janek Zachariasz. Do remisu po zespołowej akcji doprowadził Piotr Morawski. Niezrażeni takim obrotem sprawy gospodarze coraz częściej próbowali swoich sił w ponownym objęciu prowadzenia. Jedna z takich prób przy biernej postawie naszych zawodników pozwala ponownie gospodarzą ponownie objąć prowadzenie. Wyrównanie podło w sytuacji, gdy w zamieszaniu pod bramką gospodarzy najprzytomniej zachował się Łukasz Nowak i pokonał bramkarza AZS-u.

Zmotywowani w przerwie przez trenera, nasi zawodnicy na początku drugiej części spotkania starali się narzucić swój styl gry, na efekty, czego nie trzeba było czekać długo. Po strzale Jarosława Urbańca MKF wyszedł na prowadzenie 3:2. Kolejne minuty to dalszy etap bardzo dobrej gry naszego zespołu z wieloma bardzo dogodnymi okazjami do podwyższenia wyniku. Prowadząc grę na połowie gospodarzy, często zmuszali ich do faulowania skutkiem, czego był przedłużany rzut karny. Jednak strzał Piotra Morawskiego obronił bramkarz AZS-u. Akademicy szansy na strzelenie bramki upatrywali w szybkich akacjach po przejęciu piłki. Po pierwszych 10 minutach drugiej części spotkania przebiegających pod dyktando naszej drużyny, akademicy coraz częściej starali się zagrozić bramce Zachariasza. Dwa szybkie kontrataki zakończyły się ich powodzeniem. Szczególnie bramka dająca prowadzenie drużynie AZS-u była bardzo efektowna. Przed szansą na doprowadzenie do remisu po raz drugi w tym meczu z przedłużanego rzutu karnego stanął Piotr Morawski, jednak i tym razem lepszy okazał się bramkarz gospodarzy. Przedłużany rzut karny był skutkiem faulu, za który zawodnik AZS-u otrzymał drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu. Mimo niewykorzystanego przedłużanego rzutu karnego grając przez dwie minuty z przewagą jednego zawodnika nasza drużyna nadal miała bardzo dogodną okazję do wyrównania. Jednak bardzo mądra gra akademików wspieranych przez doping kibiców doprowadziła do wytrzymania w osłabieniu bez straty gola. Nie minęło wiele czasu, gdy sytuacja zmieniła się ja w kalejdoskopie. Po faulu przy szybkim kontrataku gospodarzy drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymuje Piotr Morawski, co powoduje, że to AZS ostatnie 80 sekund spotkania grać będzie z przewagą jednego zawodnika. Na 18 sekund przed końcem w dogodnej sytuacji faulowany zostaje w polu bramkowym zawodnik gospodarzy, co skutkuje przyznaniem rzutu karnego. Strzał zawodnika AZS-u mija słupek bramki Zachariasza. Jednak to nie był koniec emocji w tym spotkaniu. Po wprowadzeniu do gry i wymianie piłki pomiędzy zawodnikami przewrócony zostaje Jarosław Urbaniec jednak sędziowie nie dopatrują się faulu umożliwiając wyjście z akcją gospodarzy w przewadze 3 na 2 czego skutkiem jest piąta bramka. Jednak, co warte jest zauważenia dopiero po przejęciu piłki i uwagach z ławki rezerwowych sędzia uruchamia zatrzymany czas. Ostatnie 8 sekund to jednak za mało, aby przedostać się pod bramkę AZS i spróbować oddać strzał.

Po bardzo ciekawym spotkaniu z bardzo dobrą postawą gospodarzy 3 punkty zostają w Wrocławiu. Nasz zespół zaprezentował się o wiele słabiej niż w pojedynku z akademikami z Katowic, tylko w pierwszych 10 minutach drugiej połowy realizując założenia przedmeczowe.

skład MKF-u :Zachariasz, Burza - Gudz, Żurek, P. Morawski, Nowak, Godyń, Kubiak, Urbaniec, Langner, Leśniak.


Copyright © 2007 MKF 99 Grajów