W niedzielny wieczór w Ośrodku Sportowym "Szopienice" doszło do bardzo ciekawego spotkania dwóch sąsiadów z tabeli ligowej. Już od pierwszych sekund spotkania widać było, iż zarówno gospodarze jak i goście będą walczyć o każdy centymetr boiska, aby zdobyć komplet punktów. Już pierwsze minut zaowocowały sytuacjami bramkowymi dla obydwóch ekip. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli w tym spotkaniu akademicy, którzy wykorzystali błąd naszych zawodników przy wyprowadzaniu akcji i nie dali najmniejszych szans Jankowi Zachariaszowi. Utrata bramki podziałała mobilizująco na naszych zawodników i na tego efekty nie trzeba było czekać długo. Przy zamieszaniu pod bramką AZS-u zmierzającą do siatki piłkę ręką zatrzymał jeden z zawodników gospodarzy, co równało się z przyznaniem krótkiego rzutu karnego dla naszej drużyny. Pewnym egzekutorem okazał się Piotr Morawski. Ten sam zawodnik po indywidualnej akcji parę minut później wyprowadził MKF na prowadzenie.
Gdy wydawało się, że wynik pomimo wielu dogodnych okazji dla obu zespołów nie ulegnie zmianie na 30 sekund przed końcem pierwszej połowy akademicy po szybko rozegranym schemacie przy wprowadzaniu piłki do gry doprowadzili do remisu.
Druga część spotkania rozpoczęła się lepiej dla naszych zawodników. Po bardzo silnym i precyzyjnym strzale niemal z połowy boiska powracającego po ciężkiej kontuzji Michała Langnera piłka lądując w okienku bramki gospodarzy ponownie pozwoliła naszemu zespołowi odzyskać prowadzenie. Po otrzymaniu przez zawodnika AZS-u drugiej żółtej a w konsekwencji czerwonej kartki nasza drużyna grając z przewagą jednego zawodnika stanęła przed szansą powiększenia prowadzenia. Mądrze broniąca się drużyna gospodarzy wytrzymała jednak ten dwuminutowy okres gry w osłabieniu. Co nie udało się w przewadze, powiodło się podczas gry z wyrównanymi siłami. Po zespołowej akcji uderzeniem obok interweniującego bramkarza AZS-u piłkę w siatce gospodarzy umieścił debiutujący w drużynie seniorskiej Tomasz Godyń. Gospodarze operujący urozmaiconymi schematami podczas wprowadzania piłki do gry czy to podczas rzutów z autów czy też rzutów rożnych wielokrotnie sprawdzali umiejętności Janka Zachariasza.
"Hary" wielokrotnie pokazywał swoje bardzo duże możliwości ratując nasz zespół od utraty bramki. Po bardzo dobrym rozprowadzeniu piłki i celnym wykończeniu akademicy ponownie zmniejszają różnicę do jednej bramki. Jednak po trzecim w tym dniu trafieniu Piotra Morawskiego kończącego szybkie wyjście z akcją po przejęciu piłki ponownie MKF odskakuje na dwubramkowe prowadzenie. Widząc uciekający czas i widmo braku zdobyczy punktowej gospodarze zaczynają grać coraz to większym pressingiem, aby jak najszybciej móc stworzyć sobie okazje do zdobycia bramki. Udaję się im to na 3 min przed końcem spotkania. Grający z rozwagą ostanie minuty spotkania i nie pozwalając gospodarzom na zapędzanie się pod bramkę Zachariasza nasi zawodnicy po końcowej syrenie mogą cieszyć się z końcowego sukcesu i pełnej zdobyczy punktowej.
W spotkaniu wystąpiło pięciu zawodników młodzieżowych a średnia wieku zespołu wynosiła 22 lata, mimo to gra zespołu była bardzo dojrzała. Pomimo pewnych indywidualnych błędów, które się przydarzyły występ wszystkich zawodników należy ocenić bardzo pozytywnie. Nowo pozyskany Jarosław Urbaniec dobrze wkomponował się w zespół i jeżeli jego gra będzie taka jak w tym spotkaniu, będzie on dużym wzmocnieniem dla drużyny. Także po powracającym do drużyny Michale Langnerze nie widać śladów kontuzji. W kolejnym swoim występie na pochwałę zasługuje postawa Janka Zachariasza, który swoimi interwencjami wielokrotnie ratował zespół od utraty bramki. Kolejny sprawdzian przed drużyną w najbliższą niedzielę przeciwko akademikom z Wrocławia.
skład MKF :Zachariasz, Burza - Dziadzio, Flak, P. Morawski, Nowak, Godyń, Kubiak, Urbaniec, Langner, Leśniak.