W rozegranym w piątek spotkaniu sparingowym MKF uległ drużynie Clearexu Chorzów 5:8 (1:1, 4:3, 3:1). W pierwszym spotkaniu sparingowym w okresie przygotowawczym do startu Ekstraklasy Clearex pokonał wysoko pierwszoligowy Marex Chorzów 11:3. Bardzo dobra postawa zawodników Clearexu w tym spotkaniu oraz duża niewiadoma związana z tym jak nowi zawodnicy w kadrze MKF-u wkomponują się w grę drużyny sugerowały, że będzie ciężkie spotkanie dla naszych zawodników. Już pierwsze minuty meczu rozgrywanego w systemie trzech części po 20 minut każda pokazały, że to chorzowianie będą starali się narzucić swój system gry. Gra wysokim pressingiem utrudniała rozgrywanie piłki przez naszych zawodników.
W realizacji przedmeczowych założeń drużyna nie ustrzegła się pomyłki - błąd w kryciu i dobrze dysponowany do tej pory Janek Zachariasz zmuszony był wyciągać piłkę z bramki. Odpowiedź naszych zawodników była niemalże natychmiastowa - po kilku szybkich wymianach piłka trafia do Dariusza Dudzińskiego, który obok interweniującego bramkarza i obrońcy gospodarzy doprowadza do remisu. Do końca pierwszej części meczu wynik nie uległ już zmianie, głównie dzięki bardzo dobrej postawie Zachariasza w bramce.
Na drugą część spotkania w miejsce Janka pojawił się Tomasz Siudut. Precyzyjnym wyrzutem piłki niemal przez całe boisko uruchamia Dariusza Mielca, który mając przed sobą tylko bramkarza wyprowadza nasz zespół na prowadzenie. Po upływie kilku minut Daniel Suchan podwyższa prowadzenie skutecznie egzekwując rzut karny, podyktowany za faul bramkarza na nim. W kolejnych minutach mecz przebiega podobnie jak w wcześniejszym etapie. Clearex jest stroną atakującą, MKF swoich szans upatruje tak jak to miało miejsce do tej pory w szybkich wyjściach z piłką. Po przejęciu piłki przy wyjściu z kontrą jeden z naszych zawodników gubi ją, czym ułatwia rozegranie akcji chorzowian, która kończy się zdobyciem gola. Zamiast szansy podwyższenia prowadzenia na 4:1 robi się tylko 3:2. Zadziałało to bardzo mobilizująco na chorzowian, którzy w krótkim okresie zdobywają jeszcze dwie bramki - odzyskując prowadzenie 4:3. Po tym okresie zdecydowanej przewagi Clearexu, MKF próbuje także swoich szans. Jedna z nich kończy się sukcesem i po strzale Artura Rusina doprowadzamy do remisu. Jednak to chorzowianie zdobywając jeszcze jedną bramkę schodzą na przerwę prowadząc 5:4.
Trzecia część spotkania rozpoczyna się od kilku udanych interwencji Mateusza Dąbka w naszej bramce, który zastąpił Tomka Siuduta. Zmęczenie spowodowane wysokim tempem spotkania zaczyna dawać o sobie coraz bardziej znać. Błędy w kryciu i ustawieniu skutkują tym, że chorzowianie zdobywają kolejno trzy bramki wychodząc na wysokie prowadzenie 8:4. Szanse na zmniejszenie dystansu bramkowego dwukrotnie otrzymuje Artur Rusin. Chorzowianie często faulując doprowadzają do dwóch przedłużanych rzutów karnych. Tylko pierwszy z nich Artur zamienia na bramkę i spotkanie kończy się wynikiem 8:5 na korzyść Clearexu. Pomimo porażki cieszy bardzo dobra postawa zarówno nowych zawodników jak również zawodników młodzieżowych włączonych do kadry pierwszego zespołu.
Clearex: Leoniak/Gruszyński/Ulfik - Zemła, Borowski, Grecz, Piasecki, Ficek, Ogórek, Wojtyna, Jasiński, Słonina, Salisz, Hajnc, Gaweł, Grudzień. MKF: Zachariasz/Siudut/Dąbek - Mielec, Suchan, Rusin, Dudziński, Ziętara, Klima, Moskal, Godyń