W spotkaniu 1/16 finału Halowego Pucharu Polski MKF "99" Grajów uległ rewelacji rozgrywek I grupy I Polskiej Ligi Futsalu drużynie Babylonu Siemianowice Śląskie 7:3 (2:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli Kwater, Godyń, Flak. Osłabiona personalnie nasza drużyna przez długi okres czasu stawiła opór drużynie gospodarzy. Grająca bardzo uważnie w obronie nie pozwalała na dojście do pozycji strzałowych zawodników Babylonu, samym wielokrotnie próbując zagrozić bramce gospodarzy. Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła po błędzie w ustawieniu w obronie przy zagraniu na tzw. "ścianę" przez zawodników Babylonu. Jak się później znaczące dla dalszej części spotkania miały wydarzenia z końca pierwszej połowy, gdy po faulu Piotr Morawski otrzymuję drugą a w konsekwencji czerwoną kartkę. O ile o słuszności drugiego napomnienia nie ma, co dyskutować, to sytuacja, w jakiej została pokazana pierwsza jest mocno dyskusyjna. Po uderzeniu z rzutu wolnego, który był konsekwencją nieprzepisowego zagrania, za które Piotr Morawski otrzymał drugą żółtą kartkę, gospodarze objęli dwubramkowe prowadzenie. Pomimo gry bez jednego z podstawowych zawodników stanowiącego o sile ofensywnej, MKF-u, nasi zawodnicy jeszcze przed przerwą zdołali strzelić bramkę kontaktową, po strzale Kwatera.
Druga połowa znacznie lepiej rozpoczęli gospodarze, szybko zdobywając dwie bramki. Mimo wielu dogodnych okazji do zdobycia kolejnych bramek, to nasi zawodnicy po uderzeniu Tomasza Godynia zmniejszyli różnicę do dwóch bramek. Jednak po chwili Babylon ponownie powiększa prowadzenie do 3 bramek, po akcji, która rozpoczęła się po przejęciu piłki przy wyjściu z akcją przez naszych zawodników. Trafienie Arak Flak ponownie zmniejsza stratę do dwóch bramek. Na 5 min przed końcem spotkania trener Konrad Cebula decyduje się na grę z wycofanym bramkarzem. Przynosi to jednak przeciwny do założonego skutek i dwa uderzenia po przejęciu piłki przez zawodników Babylonu lądują w pustej bramce.
Pomimo porażki, z spotkania można wysnuć kilka pozytywnych rzeczy. Należy do nich zaliczyć bardzo ambitną grę do końcowych sekund spotkania pomimo osłabienia kadrowego. Bardzo dobra dyspozycja podczas gry w bramce jak i na przedpolu bramkowych podparta kilkoma świetnymi interwencjami w wykonaniu Miłosza Burzy pozwala stwierdzić, że trener Cebula przy decyzji z obsadą pozycji bramkarza będzie miał "ciężki orzech do zgryzienia". Kolejny raz należy pochwalić grę dobrą grę w wykonaniu młodzieżowców.
skład MKF-u :Burza - P. Morawski, Godyń, Urbaniec, Kwater, Leśniak, Zając, Flak.
Wyniki 1/16 Halowego Pucharu Polski: